1.21 Dlaczego przyznałem, że uracilem kontrolę nad życiem?

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.

z14265777Q,Matka--corka-i-butelka

Żeby coś kontrolować trzeba się na tym znać. Jak mogę przeprowadzić kontrolę w dziale księgowości jeśli nie wiem co to bilans ,aktywa i pasywa? Nie mogę sprawdzać pracy mechaników samochodowych jeśli nie mam o niej zielonego pojęcia. Przechodząc do zachować społecznych , jeśli nie znam zasad savoir - vivre ,  nie mogę w zgodzie z nimi kierować zachowaniem innych ani tym bardziej własnym. W kulturze arabskiej bekanie po jedzeniu jest w dobrym tonie ,czego nie można już zastosować w naszej szerokości geograficznej.

Kontrola nad własnym życiem ,polega na posługiwaniu się  tzw. umiejętnościami życiowymi . Dzięki nim łatwiej funkcjonujemy.  Jest to  kluczowe dla  zaspokajania własnych  potrzeb włącznie z fizjologicznymi. :-?  Symbolicznie ilustruje to utrata kontroli nad oddawaniem moczu lub zwieraczem odbytu. I nawet jeśli poczułeś teraz czytając te słowa niesmak to dobrze! Bo kupa w majtkach w porównaniu z przemocą wobec rodziny ,brakiem empatii czy motywacji to pikuś!

as imagesYXT613A3

Jako pijący alkoholik czułem się niczym w samochodowym  poślizgu. Skręcałem w prawo a fura jechała gdzie chciała. To nie dotyczyło tylko tego ,że nie mogłem przestać pić, zakończyć imprezę na dwóch drinkach. Nie mogłem także przestać być wulgarny ,napastliwy ,kłótliwy ,zarozumiały. Nie umiałem powstrzymać się od złośliwości ,sarkazmu ,krytykanctwa. Nie umiałem także zapanować nad artystycznym pierdzeniem przy stole i pokazywaniem zdziwionemu towarzystwu penisa! Nie umiałem byc dobrym ojcem ,wiernym mężem i kolegą.  Poza tym nie wiedziałem jak przestać być  wystraszonym ,zmęczonym ,zrezygnowanym. I  kompletnie nie miałem pojęcia co z tym robić dalej?

h De-weg-kwijt_254

Dziś gdy dzięki terapii i AA nie piję ,  piszę te teksty po to ,bo chcę odzyskiwać dalej kontrolę nad trakcją mojego życia i nie powodować już  żadnych wypadków! A co jeszcze mam do zrobienia? No przeczytajcie.

Podejmowanie decyzji

W tym temacie jestem w totalnej rozsypce. Po pierwsze nie cierpię decydować. Boję się i  nie lubię. Może nie chcę być odpowiedzialny? Odkładam wszystko na jutro i na prędce coś postanawiam . Z łatwością potrafię zmienić plan ,zdanie. Jestem jak chorągiewka na wietrze emocji. Niezależnie czy mam się spakować na weekendowy wyjazd czy podjąc jakąś decyzję ,nie lubię i nie wiem co i jak.

  • Nie umiem ustalić ceny za którą coś mam komuś sprzedać.
  • Nie umiem zdecydować czy tak czy siak spędzić wolny czas
  • Nie wiem czy chcę czy nie chcę z kimś się spotkać
  • Nie umiem złożyć propozycji dzieciom
  • Nie umiem szukać alternatyw
  • Nie umiem stawiać sobie życiowych celów ,
  • Nie umiem oceniać ryzyka ,kalkulować chłodno
  • Nie umiem ocenić siebie i drugiego ,
  • Nie umiem zobaczyć konsekwencji moich i cudzych działań

Porozumiewanie się i utrzymywanie dobrych relacji

  • Przestałem umieć słuchać innych. Nudzę się gdy ja nie mówię!
  • nie interesują mnie cudze historie
  • nie potrafię przyjmować i udzielać krytyki
  • nie jestem asertywny lecz agresywny
  • nie umiem rozwiązywać konfliktów lecz je zaogniać
  • nie potrafię współpracować z innymi (gniewam się ,rywalizuję ,oceniam, wyśmiewam ,odrzucam )
  • zazdroszczę i jestem zawistny
  • jestem zarozumiały ,wywyższam się i chwalę
  • dominuję rozmówcę swoimi sprawami
  • wyręczam się innymi

Samoświadomość

  • mam niską samoocenę ,nie jestem dla siebie DOBRY
  • skupiam się na swoich wadach i wyolbrzymiam je
  • brak sympatii do własnego ciała (nadwaga,brzuch ,defekty skóry)
  • nie umiem dostrzec swoich mocnych stron lub cieszyć się tymi na które ktoś zwraca mi uwagę
  • nie myślę pozytywnie ,boję się jutra
  • nie wiem Kim Jestem ? Dobry czy Zły? Dokąd idę? Czego chcę?

Empatia i Uczucia

  • nie umiem współczuć
  • wstydzę się płakać i okazać uczucia
  • ciężko mi wyznać MIŁOŚĆ
  • nie potrafię przyznać się do strachu ,zazdrości ,żalu ,winy

Asertywne odmawianie

  • nie umiem bez wyrzutów odmówić robienia rzeczy których się ode mnie oczekuje
  • nie dbam o swoje prawo do mówienia NIE
  • bywam albo uległy albo agresywny ,zaciskam zęby albo rzucam kurwami

Panowanie nad ciałem

  • nie umiem wstawać rano
  • nie umiem nie żreć przed snem na noc
  • nie umiem wstawać od stołu z lekkim niedosytem
  • nie uprawiam regularnie sportów
  • nie pilnuję godzin snu

Radzenie sobie z zagrożeniami

  • Uciekam przed trudnościami w strach ,lęk
  • Odkładam na jutro
  • Tchórzę
  • Uciekam w LENISTWO
  • Boję się zagrożeń ,nie są dla mnie wyzwaniem ale nieszczęściem i karą!
  • Wstydzę się prosić innych o pomoc
  • Gdy jest jakiś kłopot natychmiast robię sie zły i agresywny
  • Nie umiem radzić sobie z presją i wymaganiami
  • Nie umiem gospodarować czasem

Z pewnością żeby to zacząć porządkować potrzebna jest :

Samodyscyplina

Kompletnie nie mogę  ZMUSIĆ SIĘ do zrobienia  tego co nawet trzeba TERAZ  I TU zdziałać. A już do rzeczy nie miłych….absolutnie! Dobrze wiem jaka robota leży odłogiem ,ale brak mi samodyscypliny bo: moje myśli i  uwaga nie są ukierunkowane na jakieś cele , nie mam konkretnych pragnień i oczekiwań i energii która im towarzyszy ,nawet przestałem marzyć

  1. Nie wiem dokąd idę ,w jakim kierunku ,
  2. Nie orientuję się dobrze  w jakiej rzeczywistości żyję ,a moje  poczucie teraźniejszości uaktywnia się najlepiej jedynie w czasie bólu zębów i zatwardzenia.
  3. Nie wiem w jaki sposób moje wybory i decyzje mają  wpływ na osiągnięcie  celu w przyszłości
  4. Nie wiem jakie złe nawyki wstrzymują mnie przed osiągnięciem szczęścia  i jak  je zlikwidować
  5. Nie wiem jak ciężka czeka mnie praca ale wiem że nie lubię pracować w ogóle , a szczególnie ciężko.
  6. Nie chce mi się chcieć ,
  7. Nie jestem wytrwały i zdeterminowany,  wycofuje się po napotkaniu przeszkód i nie mam w zwyczaju kontynuować czegoś pomimo przeciwności.

Poważnym problemem powodującym duży mój stres była i nadal jest nieudolność dostrzeżenia tego jak moje obecne działanie wpływa na przyszłość, nieumiejętność rezygnacji z  rzeczy które przeszkadzają mi w  rozwoju, i te problemy z dyscypliną ,  odwlekanie na później a także brak uczciwości ,pokory ,systematyczności .
Aktualnie jestem na etapie w którym wiem ,że nie mogę zmienić siebie i starych nawyków w ciągu jednej sekundy, i że jest to proces , który składa się z małych czynności .Wiem ,że to JA codziennie decyduje o mojej samodyscyplinie pracy z wadami charakteru.. Wiem ,że ważne jest dbać o małe szczegóły i nie odwlekać spraw do momentu kiedy urosną  do dużych problemów. Niby wiem … ale …..no właśnie!

Z tego powodu staję teraz przed drugim krokiem : Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie. Spodziewam się po nim nadziei i motywacji do dalszej duchowej przemiany.

Amen.

P.S  Zacząłem tekst od metafor i nimi zakończę .Podane niżej wskazówki doskonale symbolizują odzyskiwanie kontroli.

Kontrola potrzeb fizjologicznych

Uzyskanie kontroli nad wydalaniem kału i moczu jest bardzo ważnym krokiem w rozwoju małego dziecka. Zdobywanie tej umiejętności to jeden z etapów  rozwoju (jak np. nauka chodzenia).Kilka praktycznych porad:

  • zachęcaj dziecko do siadania na nocniku, ale nie wywieraj nacisku,
  • staraj się sadzać dziecko na nocnik , po wypitym napoju, po drzemce
  • gdy dziecko osiągnie sukces, chwal je, bądź cierpliwy przy niepowodzeniu,  nie okazuj wstrętu na widok zawartości nocnika,
  • korzystanie z nocnika jest czynnością intymną, dlatego powinno odbywać się w łazience w obecności jednej osoby dorosłej,
  • póki dziecku zdarza się jeszcze popuścić w majteczki poza domem pamiętaj o wysadzeniu dziecka przed wyjściem i załóż mu pieluszkę,

  :lol:  imagesCAOLDO7K imagesCAV7Z0WL imagesCA729RZW

I nawet w takim momencie należy zachować kontrolę…….

10592977_686342661420290_7762001253591454247_n

Grzegorz alkoholik

 

 

 

1.19 utrata kontroli nad życiem : Raz jeszcze o jeździe bez hamulców i wspomagania kierownicy

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Od czego zależy tzw. radzenie sobie w życiu? Zróbmy szybki przegląd.

  1. Rozpalania ogniska i obsługi komputera.
  2. Skutecznej obsługi wyszukiwarki Google.
  3. Prowadzenie samochodu z ręczną skrzynią biegów.
  4. Od podstaw gotowania i opowiadania kawałów
  5. Od umiejętności wymiany koła i zapamiętywania nazwisk.
  6. Od podróżowania bez zbędnego bagażu i radzenia sobie z policją
  7. Podawania  kierunków, pływania i parkowania równoległego .
  8. Posługiwania się młotkiem, siekierą i piłą. Od Komplementowania.
  9. Negocjowania i uważnego słuchania innych. To dobrzy słuchacze uważani są za najlepszych „rozmówców”.
  10. Od pomalowania pokoju  i uśmiechania się do zdjęcia.
  11. Nawigowania za pomocą mapy i kompasu.
  12. Przyszywania guzika i pisanie na klawiaturze
  13. Od wprowadzania zabezpieczeń na swoim komputerze.
  14. Od asertywnego kończenia  randki bez składania obietnic.
  15. Od usuwanie plam i od odpalania samochodu z kabli.

Macie duże braki w „życiowych umiejętnościach”?Takie rankingi potraktujmy z przymrużeniem oka, choć sporo w nich cennych umiejętności. ;-) Wróćmy raz jeszcze do pytania : Od czego zależy  radzenie sobie w życiu?

Od posiadania i rozwijania różnych umiejętności takich jak: komunikowanie się z innymi, aktywne słuchanie, wyrażanie uczuć, asertywność, odmawianie, okazywanie szacunku, motywacja samego siebie, decydowanie, krytyczne myślenie, analiza i synteza,  wiara w siebie, poczucie własnej wartości, świadomość swoich mocnych i słabych stron, samoocena, stawianie celów, umiejętność mobilizacji, radzenie sobie ze złością, niepokojem, stratą,traumami, umiejętność pozytywnego myślenia, techniki relaksacji . Starczy.

Celowo wymieniam być może dla kogoś oczywiste sprawy, robię to jednak po to by zasygnalizować,że z powodu PICIA, zepsuliśmy lub stłumiliśmy te umiejętności.  Staliśmy się jak rozstrojone pianino. Niby naciskamy klawisz za klawiszem grając gamę, ale instrument nie stroi. Nasze:do, re, mi, fa,sol nie brzmi zgodnie ze sztuką. imagesFXVTA9NA

Wymagamy gruntownego nastrojenia.strojenie

Innym odniesieniem jest porównanie sytuacji do utraty kontroli nad potrzebami fizjologicznymi. Chory, przez dłuższy czas przebywający w łóżku ,gdy jest zacewnikowany przestaje zauważać potrzebę samodzielnego oddawania moczu. Wraz z pionizowaniem ,trzeba go od zera nauczyć „wołania na nocnik” czyli odczuwania  parcia na pęcherz. imagesM0Z9OXO5

Wszyscy pamiętamy jak uczyliśmy własne dzieci wołać KUPĘ!

b imagesBNYBBAWL

Gdy rozpoczynamy trzeźwienie jesteśmy jak dzieci z zaburzeniami kontroli różnych funkcji psychicznych, społecznych, duchowych i fizycznych.

Nic mi się nie chce albo chce nie tego co dobre. Jestem nerwowy, niespokojny, bez siły, wystraszony, targany głodem alkoholowym, zbuntowany, roszczeniowy, pyszny, zarozumiały, niepunktualny, arogancki, zagubiony w nowej rzeczywistości.

My ludzie  XXI wieku, mamy  tendencję do naprawiania siebie wg XIX wiecznych zasad  na sposób Newtonowski czyli  mechaniczny. Dlatego przywiązujemy dużą wagę do technicznego aspektu zdrowienia. Myślimy o diecie, odżywkach, sporcie, relaksie w spa, parkach rozrywki, masażu,tańcu. Tymczasem od lat dwudziestych XX wieku, w fizyce dominuje model kwantowej budowy świata. Nie wchodząc w szczegóły, ten nowy sposób myślenia Maxa Plancka zapoczątkował milowe zmiany w historii nauki. Co jest jego istotą?  Duchowość materii!!!!!

imagesN0LRI6NW imagesFPWCW8JK

Nauka od 100 lat tłumaczy, że nie jesteśmy tylko  fizycznością, że życiem w nas i wokół nas nie rządzi  materia. I co z tego wynika dla nas?

Jeżeli w trzeźwieniu brakuje aspektu duchowego, zwykle skazane jest na niepowodzenie. Dlaczego? Bo to jest jedyne pole do odzyskiwania kontroli nad życiem w opisanych na górze aspektach. I tak stajemy przed drugim z 12 kroków AA, gdzie wchodzimy w inne procesy.

images7XWQBFUH

Jaka decyzja?

Grzegorz alkoholik

 

 

 

1.18 Bezsilność wobec alkoholu. Koncentracja na Leczeniu

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

imagesWLN59ZSV

Gdy pijemy jesteśmy skoncentrowani na alkoholu. Sposób spędzania wolnego czasu ,dobór znajomych ,zainteresowań ,pasji , myślenia ,miejsc ….wszystko jest podporządkowane piciu. Przyjmujemy tak zwany alkoholowy styl życia.

Trzeźwość wraz z postanowieniem abstynencji ,jest zwrotem o 180 stopni na kursie  ,w którym odchodzimy OD koncentracji wokół picia DO koncentracji wokół trzeźwości. 

Ta uwaga to innymi słowy stwierdzenie ,że w tym momencie mojego życia ,NIC ale to NIC nie jest ważniejsze od mojego leczenia!

images3N78EKEZ

Kiedyś ,gdy chciałem się napić , nic nie było w stanie mnie przed tym powstrzymać. images5NBGXFLE

Pokazuje to jak WIELKA ENERGIA mieszka w słowie CHCĘ!

e images80G5T019 imagesC8QFZEH3

Ewolucja woli w tym zakresie wygląda mniej więcej tak:

  1. chcę pić
  2. nie mogę pić
  3. nie chcę pić
  4. CHCĘ NIE PIĆ!

Dopiero punkt czwarty , CHCE nie pić , może wyzwolić energię niezbędną do nie picia. imagesR1S0P4H0 imagesYX8983ZD

Gdy TRZEŹWOŚĆ  stanie się największą na ten moment moja wartością , jest szansa ,jest dobrze!

imagesHLI3BQI3 imagesP1O5SW0H

Choroba alkoholowa jest chorobą przewlekłą ,dożywotnią. Odpowiedni sposób życia zwiększa odporność psychosomatyczną chorego. Oczywiście jest to niemożliwe bez właściwej z nią identyfikacji . Dlatego ,kto  trzeźwieje najszybciej? Ci ,którzy pogodzili się z bezsilnością wobec alkoholu. Dlaczego? Bo to pozwala im szukać pomocy poza sobą!

Efekty trzeźwienia biorą się z zaangażowania w proces leczenia ,który na początku dla każdego jest bardzo trudny. Dlaczego? Bo wymaga dostosowania się do wielu zasad. A my alkoholicy ,wolimy gdy jest odwrotnie ,czyli gdy świat kręci się wokół nas ! Pierwszą koronną zasadą zdrowienia jest przyjęcie swojej nowej tożsamości : Jestem Alkoholikiem. Drugi to stosowanie się do zaleceń terapeutycznych. Trzeci to praca nad programem AA.

Co jest największa przeszkodą w trzeźwieniu?  JA SAM. Jeśli szczerze CHCE NIE PIĆ , zrobię wszystko by tak się stało wg zasady „ile włożę tyle wyjmę” . (i nie mam na myśli seksu :lol: )

Grzegorz alkoholi

 

1.17 Droga do bezsilności wobec alkoholu czyli :Jak zostać alkoholikiem?

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Co powoduje, że się uzależniamy ? 42_46630891

W wypadku alkoholizmu po pierwsze PICIE a dokładniej NADUŻYWANIE a szczegółowo PICIE RYZYKOWNE. Chodzi o regularny, systematyczny kontakt z trunkiem w ilościach na poziomie np  setki dziennie. Oczywiście może to być piwo, wino, whisky.

złePo drugie ŚRODOWISKO. Ono stwarza  warunki dla poprzedniego punktu.

 

 

 

imagesP16N850XPo trzeciee DEFICYTY emocjonalne  np duży poziom lęku, wstydu, niskie poczucie własnej wartości.

I koronne pytanie. Przez kilka lat piliśmy razem z kolegą podobne ilości w tym samym środowisku ludzi którzy mają takie same deficyty. On nie jest uzależniony a Ja tak. Dlaczego?????? :evil:

imagesVENJZEGHNo i tu wchodzi czwarty element układanki : PREDYSPOZYCJE BIOLOGICZNE. Moje ciało to twór stricte chemiczny podobnie jak  C2H5OH. Mówi się, że na 10 osób dwie mają tę predyspozycję czyli naturalną skłonność. To ten element decyduje o nałogu.

Oto sześć podstawowych objawów, które towarzyszą chorobie alkoholowej. Wystarczy mieć trzy z nich, żeby śmiało można było powiedzieć o problemie.

TOLERANCJA  i nie chodzi tu o stosunek do mniejszości narodowych czy seksualnych ale tzw mocną głowę. Jaka jest śmiertelna dawka alkoholu dla osoby nie pijącej? Dwa promile. Dla pijącej? Ponad pięć, czasem cztery. Ja k się czuje człowiek po pierwszym w życiu pól litrze wódki? Zdycha!!!! A po setnym w życiu? Idzie wesoły spać na chwiejnych nogach. Oto wzrost tolerancji. Ten proces jest reakcją obronną organizmu. Ciało najpierw protestuje z całych sił! Wymioty, helikopter, długi kac . Jeśli trucizna podawana jest dalej zaczyna ją tolerować. Ale też do pewnego stopnia. W fazie chronicznej już mała ilość wystarcza by bełkotać. Mówiąc prosto : możesz wypić więcej niż w tamte wakacje ? Nie nie =nie docierasz się po prostu się uzależniasz. To nie jest powód do dumy ze masz mocniejszą głowę ale sygnał zbliżającej się lub już obecnej choroby.

Koncentracja życia wokół picia . Brzmi to dość patologicznie dlatego czytający często nie wchodzi dalej w temat uznając, że tego objawu u siebie nie widzi bo nie chowa butelek, nie nosi piersiówek, nie wozi w samochodzie alkomatu a skoncentrowany to jest na pracy, rodzinie i swoich pasjach. Czym jest koncentracja wokół picia? Procesem  tak powolnego, że niezauważalnego przez siebie życia pod dyktando alkoholu. Może rozpocząć się od zmysłu smaku. „jak ja lubię dobre czerwone wino”,”uwielbiam czarnego johny Walkera”, „piwo to moje paliwo”. „kocham baileys’a, sheridan’sa, passoa, campari z sokiem pomarańczowym”. Chodzi o to by wpisać na wewnętrzna listę upodobań alkohol jako coś dobrego i potrzebnego w  codzienności. Kolejnym krokiem jest zwykle docenianie aspektu odstresowującego jaki daje już jeden drink. Zgoda na alkohol w moim życiu otwiera już furtkę do nowych doświadczeń. Samodzielne picie wódki nie przystoi, ale whisky z lodem? Żaden problem. Wino wytrawne ? No problem. Piwo? Dalszy proces koncentracji polega na selekcjonowaniu towarzystwa na pijące i nie pijące. Oczywiście jeśli mamy wybór imprezy i towarzystwa no co postawimy? Na miejsce gdzie sączy się drinki czy wciąga nosem? Jest masa sygnałów w tym zakresie. Poruszanie się taxi, pilnowanie pełnego domowego barku, piwo na lepszy sen. Daleko tu jeszcze do klinowania, izolowania się, picia w samotności, zadłużania z powodu głodu, okradania rodziny, agresji, przemocy. Ale to jest ten kierunek. Najpierw muszę przyzwyczaić się do niezbędności upijania się na imprezach. Potem do konieczności alkoholu w weekend. Potem do kilku drinków w tygodniu przed snem i dalej już bezpośrednio po powrocie z pracy. Wtedy łatwiej zaakceptować codzienne piwo czyli małe krótkie ciągi. Pamiętam jak w czasie rozwoju mojej choroby przestałem jadać w dobrej knajpce .Powód? Nie było tam piwa! Właściciel nie chciał tam alkoholu.

Głód alkoholowy poświęciłem mu osobne wpisy. Zaznaczę tu że jest to jest to silna chęć na picie. Gdy coś mnie mocno swędzi trudno się nie podrapać. Gdy uwiera, ciężko nie ulżyć sobie. Ta obsesyjna chęć na picie pojawia się równolegle w ciele, myślach, uczuciach, zachowaniach. Czuję się fatalnie, jestem poddenerwowany, ssie mnie w żołądku, mam chaos w głowie, trochę drżą mi ręce i pocę się….MUSZĘ SIĘ NAPIĆ!!! TERAZ!!! ZARAZ!

ZESPÓŁ ABSTYNENCYJNY pojawia się z chwilą odstawiania alkoholu. Jednemu drżą ręce, inny się poci. Ktoś ma trudności z zasypianiem, arytmią serca, kołataniem. Omamy czy padaczka alkoholowa też wpisują się w ten objaw. Są to biologiczne objawy braku chemii alkoholowej w organizmie. To ciekawostka, że ciało  zaczyna traktować od pewnego momentu truciznę jako swoją część, akceptuje  i domaga się jej.

PICIE MIMO SZKÓD  żona blaga, dzieci płaczą a ja piję dalej!  Wyrzucają mnie z pracy a ja piję dalej! Zabrano mi prawo jazdy za jazdę pod wpływem a ja piję dalej. Obraziłem po pijaku przyjaciół, znajomych, sąsiadów ale piję dalej! Spadłem po pijaku ze schodów, złamałem rękę ….piję dalej. Szkody są czymś subiektywnym. Nie mniej jednak ja nie nazywałem ich po imieniu. Koloryzowałem, umniejszałem problem. A wszystko dzięki psychologicznym mechanizmom, które generuje ta choroba.

UTRATA KONTROLI NAD PICIEM bez tego objawu nie ma mowy o chorobie. Czyli jest to żelazny symptom. Filar. Żaden alkoholik idąc na imprezę nie mówi do siebie : postanawiam zaliczyć dziś zgona ! postanawiam od dziś pić ciągiem przez miesiąc! postanawiam obrazić gości na imprezie! To wymyka się nam z pod kontroli. Jest zgoła odwrotnie. Czynimy postanowienia abstynenckie, zamierzamy ograniczać ilość, unikać pewnych kolegów, miejsc. Niestety, na dłuższą metę nic z tego nie wychodzi. Utrata kontroli nad piciem występuje równoległe z utratą kontroli nad życiem i dotyczy rozwodu, problemów ze zdrowiem, prawem, pracą, relacjami z dziećmi i znajomymi, motywacją, dyscypliną, moralnością. Poświęcam temu osobny wpis.

Alkoholicy to ludzie bardzo inteligentni z natury. imagesLKZ3SNHFOd momentu powstania choroby cale ich IQ pracuje na rzecz chronienia ich alkoholizmu przed trzeźwością. Dlatego każdy z omówionych tu czynników potrafi istnieć w zakamuflowany sposób.

kamuflaż

Przykład ? Ja nigdy nie piję rano na kaca! Nie mam takiej potrzeby. Pije nie rano ale po dwunastej, czasem trzynastej a czasem dopiero po siedemnastej, to żaden problem. Nie mam przymusu, że musze teraz już, natychmiast….zrobię to jutro, za dwa dni, za cztery. Komentarz jest nie potrzebny, pogratulujmy sobie inteligencji i życzmy wytrwałego trwania w uczciwości wobec siebie i innych.

Grzegorz alkoholik

 

1.16 Bezsilnosć wobec alkoholu : Nawroty choroby

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Czy gdy nie piję  , chodzę na mitingi ,do terapeuty ,czy przestaję wtedy być alkoholikiem? NIE! Cały czas jestem CHORY. Cały czas mam utratę kontroli oraz noszę w sobie skutki picia w postaci spustoszenia mojej psychiki ,zdrowia fizycznego ,duchowego oraz społecznego. Czy jako alkoholik przyjmujesz to do wiadomości i zgadzasz z tym?

Z reguły pierwszy rok abstynencji to dla wielu droga przez mękę. Towarzyszy mu obsesyjny ,podskórny głód alkoholowy oraz kompletne poczucie nie radzenia sobie w życiu. Patrzenie na trzeźwo na dotychczasowe problemy ,bez wspomagacza i znieczulacza jakim do tej pory był alkohol jest trudne. Jesteśmy jak dzieci we mgle ,zdenerwowani ,wystraszeni i bezsilni. Znacznie łatwiej jest odstawić alkohol niż wytrwać w tym postanowieniu. Dlatego w życiu na trzeźwo potrzebujemy pomocy Siły Wyższej niż my sami. I zanim rzucimy się w drobnych sprawach w objęcia Pana Boga ,po drodze mamy jeszcze : wiedzę terapeutyczną ,terapeutę , wspólnotę AA czy sponsora. Wady naszego charakteru ,odpowiadają w dużej części zarówno za naszą chorobę jak i nawroty picia. Duchowy proces odrodzenia nie polega na „cudownym uleczeniu” po wypiciu wody z Lichenia ,ale jest mozolną pracą nad sobą ,w której możemy liczyć na pomoc silniejszych od nas kolegów oraz błogosławieństwo samego BOGA rozumianego w indywidualny sposób.

Alora…..jak mawiają włosi :) Po roku abstynencji ,odejdzie obsesyjny głód objawiający się w myśleniu ,zachowaniu ,ciele czy uczuciach napięcia ,rozdrażnienia ,smutku ,lęku ,apatii . Po roku zaczniemy odzyskiwać  powoli kontrolę nad życiem. Przytemperujemy swoją pychę ,wyeksponujemy pokorę. Przestaniemy kłamać , migać się .Zaczniemy być ciekawi drugiego człowieka ,nauczymy się go słuchać. I powinniśmy zgodnie z zasadami spodziewać się NAWROTU CHOROBY.  Ta sytuacja jest oczywista i normalna ,nie oznacza niczego nadzwyczajnego.

Co innego NAWRÓT CHOROBY a co innego NAWRÓT PICIA.

Nawrót Choroby to różne sygnały ,które trwają dłużej niż np. sam głód alkoholowy.  Jeżeli nie zostaną rozpoznane jako NAWRÓT ale gorsze samopoczucie czy depresja ,będą się kumulowały ,odkładały w psychice ,budując z siebie bombę atomową. Pojedynczy sygnał nigdy nie jest nawrotem choroby ,tylko cala grupa , cały zespół.

Oto przykład Nawrotu ,gdzie symptomy dołączają w czasie jeden do drugiego ,i układają się w armię.

  1. przemęczenie ,osłabienie
  2. narastanie niepokoju ,nieokreślonego lęku
  3. potrzeba samotności ,zamykanie się w sobie
  4. spędzanie czasu bez sensu i celu
  5. co raz więcej konfliktów z innymi
  6. zaczynam obwiniać i krytykować innych
  7. zazdroszczę
  8. złoszczę się i gniewam
  9. mam suchego kaca

W momencie gdy rozpoznaję sygnał ostrzegawczy powinienem coś z nim od razu zrobić ,by nie odkładał się jak tkanka tłuszczowa. Obowiązuje tu zasada ograniczonego zaufania do siebie. Przy przemęczeniu należy zrobić badania krwi ,zażywać witaminy zadbać o sen. Gdy narasta niepokój może czas na sport lub coś słodkiego? Gdy marnuje czas trzeba włączyć planowanie. Gdy staje się agresywny warto rozważyć terapię dla sprawców przemocy. Pretensje do otoczenia wymagają przerobienia tematu osądzania ,psucia czyjegoś imienia. W necie znajdziemy wystarczającą pomoc do pracy nad takimi wadami.

Jeśli nie rozpoznam sygnałów ostrzegawczych ,pojawi się NAWRÓT CHOROBY. Ale trudno. Tu jeszcze nie ma tragedii. Stało się. Konieczne będzie częste uczestnictwo w mitingach ,rozmowy z kolegami .Jeśli nie masz sponsora to czas go wybrać. Wizyty u terapeuty. No trzeba bronić się przed nawrotem picia. Bronić z całych sił.  Czasem u niektórych pojawiają się takie zachowania kompulsywne np. : muszę jeść ,muszę się odchudzać ,muszę dużo pracować. Taka substytucja.

Grzegorz alkoholik

 

.

 

1.14 Bezsilność wobec alkoholu : Skuteczne odmawianie picia

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

W życiu należy dbać o dobre kontakty z innymi ale nie rezygnując z własnej autonomii i prawa do decydowania o sobie. Zdarza się że nawet ludzie na których nam zależy mogą namawiać nas do robienia rzeczy dla nas niedobrych. Wtedy trzeba umieć skutecznie odmówić. Skuteczne odmawianie nie jest wcale proste i wymaga treningu.

Istnieją trzy sposoby a mówiąc profesjonalnie trzy kategorie odmowy : Agresywna ,Uległa i Asertywna.

Postawa Agresywna jest wroga ,opiera się na poczuciu wyższości i lekceważeniu innych. W konsekwencji takiej postawy z pewnością nie będziesz lubiany . Na pewno też wywołasz tym sposobem wiele konfliktów i przymnożysz sobie wrogów i niepotrzebnego stresu.

6 imagesBLURWR8E

Postawa Uległa drugim krańcem dla agresji. Polega na ignorowaniu siebie ,lekceważeniu własnych praw i udawania zadowolenia z podporządkowania siebie innym. Niestety wskutek tego gromadzi się w nas żal ,smutek ,gorycz i chroniczna złość na samego siebie. Od czasu do czasu wybuchamy jak wulkan na słabszych od nas by jakoś odreagować.

images4DSWGQA7

Asertywność to respektowanie własnych i cudzych praw. Postawa szacunku do siebie i innych. To umiejętność wyrażania siebie w przejrzysty , bezpośredni i zrozumiały sposób ,bez ranienia innych ,bez agresji i uległości. To nie jest postawa wrodzona i można ją wyćwiczyć. Asertywność idzie w parze z braniem odpowiedzialności za własne życie ,unikanie obmawiania i szukania winnych poza sobą samym. W konsekwencji takiej postawy jesteśmy lubiani i szanowani.

d

O to się rozchodzi :lol: żeby nauczyć się mówić NIE ,bez lęku ,wstydu ,krępacji ,poczucia winy ale i pychy czy zarozumialstwa.

Jak odmawiać picia? imagesG90ZFI13

Stosując złotą formułę : Nie ,nie piję! ale dlaczego nie pijesz? Tak postanowiłem. lub :mam takie zasady ,podjąłem taką decyzję ,przyjąłem taki model , chcę być abstynentem. Co jeśli jesteśmy dalej ostro namawiani? Istnieją trzy podstawowe techniki asertywnej odmowy.

Pierwsza to ZDARTA PŁYTA

imagesF29S2I0K zdarta płyta

Ten sposób polega na uporczywym i stanowczym powtarzaniu w kółko tej samej kwestii : Nie nie piję . Tak postanowiłem.  Nie żartuj! Jednego się nie napijesz???? Nie ,nie piję.  Tak postanowiłem. Dlaczego??? Tak postanowiłem. Ostatnio piłeś aż miło!!! Teraz nie piję bo tak postanowiłem.

Druga metoda ZASŁONA DYMNA

g images8J380X0Y

Jest to pozorne aprobowanie krytyki .Co ty dziecko jesteś ? O tak ,jestem dziecko i dzieciom pić nie wolno ,za to jest kryminał dla dorosłych! Boisz się czy co? Nienormalny jakiś jesteś?  Boję się i jestem nienormalny. Nie , nie piję .Tak postanowiłem.

Ostatnia metoda to wypytywanie o plusy i minusy.

beznazwy imagesR44KOJAO plusy

Co złego jest w tym że nie chcę się napić? Jakie nieszczęście cię spotka z powodu mojej odmowy? W czym cię obraża moja trzeźwość? Dlaczego odmawiasz mi prawa do nie picia?

Wybór metody zależy od kontekstu. Ważne by nie tłumaczyć się z nie picia. Wiesz ,obiecałem żonie że dziś będę kierował ,że dziś nie wypiję…..biorę antybiotyk…….boli mnie głowa……jutro rano jadę nad morze.  Winni się tłumaczą! imagesPKO5VJML

Nie wolno także używać słów : nie mogę ,nie powinienem , nie wolno mi ,muszę…

I jeszcze jedno. Pamiętajmy ,że treść wypowiedzi ma najmniejszą siłę oddziaływania na słuchacza ,zaledwie 10 cio procentową. Znacznie ważniejsza jest forma =20 procent i sposób wypowiedzi czyli ton głosu ,dynamika ,tempo ,gestykulacja ,sylwetka= siedemdziesiąt procent! Jak Łącka śliwowica :)  Odmawiamy stanowczym tonem , stojąc na wprost ,równo na nogach ,podkreślając nasze NIE podniesioną dłonią.

imagesHCO4AGT8images8K6NYCYF

 

Grzegorz alkoholik

1.13 Bezsilność wobec alkoholu : Jak radzić sobie z głodem alkoholowym? Metoda 24!

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

imagesCAUT54UU imagesCAAQ7GHN

Program ten jest podręcznym  poradnikiem życia zgodnie z zasadami AA. Wydany został w 1945 roku. Prostota uczyniła go obok ”Wielkiej księgi AA”, źródłem formacji .Plan 24 godzin w każdej chwili możemy  rozpocząć od nowa. Obojętnie gdzie byśmy się znajdowali i o jakiej porze, możemy postanowić, że nie weźmiemy alkoholu do ust przez następne 24 godziny, czy nawet przez 4 lub 1 godzinę zgodnie z zasadą, że każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, a każde wyzdrowienie  z alkoholizmu zaczyna się od pierwszej godziny abstynencji. Potem będziemy myśleć co dalej. 

Zaczynane od dzisiaj a nie od jutra (co wielokrotnie przerabiliśmy) daje większe szanse powodzenia.  imagesCA4D7V63 imagesCATZFCTE

PROGRAM NA 24 GODZINY

          Właśnie dzisiaj chcę spróbować przeżyć ten dzień dobrze i nie od razu załatwić w nim problemy całego mojego życia. Spróbuję przeżyć go tak, jak nie miałbym jeszcze odwagi żyć przez resztę mojego życia.

         Właśnie dzisiaj chcę być szczęśliwi. Zakładam, że prawdą jest „najczęściej ludzie są na tyle szczęśliwi na ile postanowią nimi być”.

         Właśnie dzisiaj chcę dostosować się do tego co jest, a nie próbować dostosowywać wszystko do moich własnych życzeń. Chcę sprostać mojemu losowi jakikolwiek on będzie.

         Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy godne poznawania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego. Chcę czytać coś wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia.

         Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć moją wolę na trzy sposoby:

1.      zrobię coś dobrego i nie wypomnę tego ani nie pochwalę się tym

2.      dokonam co najmniej dwu rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty

3.      nie okażę nikomu, że moje uczucia zostały zranione

         Właśnie dzisiaj chcę mieć plan postępowania; mogę nie trzymać się go ściśle, lecz spróbuję uchronić się od pochopności i niezdecydowania.

         Właśnie dzisiaj znajdę spokojną chwilę dla siebie i spróbuję się odprężyć. Spojrzę wtedy na moje życie z lepszej perspektywy.

         Właśnie dzisiaj chcę pozbyć się obaw i cieszyć się tym co piękne. Ufam, że dając
z siebie dużo światu, dużo przez to zyskuje.

         Właśnie dzisiaj chcę być zgodny z otoczeniem. Chcę dobrze wyglądać być odpowiednio ubrany, mówić spokojnym tonem, być uprzejmym, nie krytykować niczego, nie wyszukiwać „dziury w całym” i nie zmieniać nikogo z wyjątkiem samego siebie.

imagesCAMQ6CWG imagesCA3XIPMR imagesCALJCVZOpowodzenia

grzegorz alkoholik

1.11 Bezsilność wobec alkoholu : Głód alkoholowy

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Co czujesz widząc rozkrojoną cytrynę?

cytryna ślinotok

Głód alkoholowy to bardzo silna , niemal odruchowa potrzeba wypicia. Co ważne występuje zarówno w czasie ciągów jak i  trzeźwości. Z tego powodu rozpoznawanie jego objawów jest ważną umiejętnością potrzebną w utrzymaniu abstynencji.

imagesOTM6ODDR

Ludzie bez nałogów nie mogą zrozumieć działania takich sił. Nie wierzą pijącemu ,że nie potrafi oprzeć się  przymusowi . Stąd  nieporozumienia w ocenianiu alkoholików. Na szczęście w wypadku GŁODU nie jesteśmy bezradni o ile nauczymy się zauważać jego nadchodzące symptomy .

O ile głód pokarmu objawia się w bezpośredni sposób i poprzez ssanie w żołądku ,burczenie i myśli o posiłku przypomina o deficycie jedzenia. O tyle głód alkoholowy dopiero w ostatniej fazie jest wprost myślą o piciu. Wcześniej pojawia się w „przebraniu” w zakamuflowany sposób.

batman klaun zorro

ZACHOWANIE objawy głodu.

  1. chodzę z kąta w kąt  i nie mogę sobie znaleźć miejsca.
  2. zmieniam ustalone plany
  3. przerywam z ważnych powodów terapię
  4. spóźniam się na spotkania ,wychodzę wcześniej
  5. robię się nerwowy i wybuchowy
  6. odczuwam nudę ,
  7. izoluję się od bliskich i znajomych
  8. zwiększona liczba konfliktów
  9. nadmierny seks w celu rozładowania napięcia

MYŚLI objawy głodu

  1. kłopoty z koncentracją
  2. natrętne myśli o alkoholu
  3. sny alkoholowe
  4. myślenie tunelowe
  5. hipotetyczne rozważanie możliwości wypicia
  6. teoretyzowanie „czy aby na pewno utraciłem kontrolę”?
  7. chaos ,gonitwa myśli ,rozkojarzenie
  8. wątpienie w wartość abstynencji
  9. wspominanie miłego stanu po alkoholu

SAMOPOCZUCIE FIZYCZNE objawy głodu

  1. drżenie rąk
  2. pocenie się
  3. bóle głowy
  4. bóle mięśni
  5. suchy kac
  6. ssanie w żołądku
  7. uczucie gorąca
  8. przyspieszone bicie serca
  9. problemy ze snem
  10. nadmierny apetyt lub jego brak
  11. skupianie się na innych zamiast sobie ,krytykowanie ,plotkowanie ,obmawianie ,ocenianie ,osądzanie.
  12. pogorszenie pamięci i koncentracji

UCZUCIA objawy głodu

  1. zdenerwowanie ,nerwowość
  2. zmienny nastrój
  3. niepokój ,lęk ,strach
  4. złość ,gniew
  5. obojętność
  6. ostra radość
  7. nadpobudliwość

Przedstawione sferyczne sygnały nie są latającymi diabełkami.

głód2Cos je powołuje do życia ,coś je AKTYWUJE ,nazywamy to WYZWALACZAMI GLODU.  Wyzwalacze mogą być zewnętrzne lub wewnętrzne. Przykładowo te pierwsze  może brać się  z:

  1. samotne przebywanie w domu
  2. chodzenie na sportowe imprezy
  3. dzień wypłaty
  4. przebywanie w lub blisko pubow ,barów ,restauracji ,które kojarzą nam się z piciem
  5. konkretne osoby alkoholowi „kompani”.

Wyzwalacze wewnętrzne to następujące uczucia :

  1. brak miłości i zrozumienia u innych
  2. brak poczucia bezpieczeństwa ,lęk i strach
  3. depresja ,frustracja i irytacja
  4. krytyka ze strony innych
  5. napięcie wewnętrzne ,nerwowość
  6. poczucie opuszczenia i samotności
  7. presja innych
  8. poczucie winy ,wstyd ,żal
  9. zmartwienia
  10. poczucie szczęścia
  11. zbytnia pewność siebie
  12. zazdrość

Głód Głodowi nie równy .Każdy powinien OBOWIĄZKOWO zrobić osobistą listę objawów i przemyśleć co je wyzwala.

lista

Ułatwieniem dla określenia czynników wyzwalających jest  schemat : miejsca , ludzie , sytuacje, programy tv i filmy , przedmioty , pory dnia i dni tygodnia , uczucia.

images7WHMTQ3Q imagesWVG52ZPW pub

images5SBC1009 imagesR2ILU1EZ uczucia

Ostatnio na mitingu słuchałem opowieści kolegi , który po 3 miesiącach trzeźwości ,był na weselu ,i jak to nazwał „zdał egzamin bo nie napił się”.  Patrzyłem na niego z politowaniem. Bo ten egzamin dopiero się zaczął , a nie skończył. Do jego podświadomości dotarły dźwięki stukanego szkła , rozlewanej do kieliszków wódki ..gul gul…Zapach , pijane zachowania towarzystwa . Świadomość została poruszona obrazami ,które obudziły uśpione nieco wspomnienia. Za chwilę przyjdzie głód. Za chwilę zacznie się prawdziwy egzamin.  Sam po 20 dniach abstynencji pojechałem na alkoholowe urodziny. Nie umiałem się wykręcić. Byłem samochodem więc nie było problemu z odmawianiem. Terapeuta zrugał mnie na forum grupy! Po co Pan tam pojechał? Po co? Nie rozumiałem problemu. Dopiero po kilku dniach gdy zrobiłem się nagle niespokojny ,a rano pojawił się suchy kac zrozumiałem co miał na myśli. Dżuma to dżuma , nie ma co ryzykować nie tylko przebywaniem ale zbliżaniem się do zainfekowanych miejsc .

imagesOJIUSRSMdźuma

Nie chadzamy na wesela ,na chrzciny ,na komunię z alkoholem , imieniny ,urodziny.Nie częstujemy i nie pożyczamy kasy na alkohol. A to wszystko dla naszego dobra! Dmuchamy na zimne? Absolutnie nie! Dmuchamy na gorące! Szczególnie jest to ważne w pierwszym okresie trzeźwienia ,który trwa od roku do dwóch lat. Powtarzam to w wielu wpisach ,sama abstynencja to za mało by zachować trzeźwość. W tym wypadku chodzi o przebudowanie swojego życia pod kątem zwyczajów towarzyskich jak i przekonań w zakresie „przymusu” przebywania w szkodliwych dla nas miejscach. Dlaczego alergik uczulony na pyłki trawy nie będzie grać w siatkówkę latem na polanie?

wilkwilk i zając

Po prostu ciągnie wilka do lasu! Gdy dostałem zalecenie pozbycia się z domu alkoholu ,robiłem to o dziwo ….z bólem. I zostawiłem kilka tzw pamiątkowych butelek. Żona zapytała : po co ci one? I zrozumiałem jak ciężko mi , nawet mentalnie z nimi się rozstać. Podobnie wyglądała sprawa z kieliszkami ,które usuwałem z domu. Najpierw chciałem zostawić te do wina ,tłumacząc że nadają się do wody. Dzielnie walczyłem o pękate do whisky. Bo one zostały. :-| Czasem słyszę ,że nie tędy droga. Że taka ucieczka jest szkodliwa. Że trzeba hartować wolę! Bzdura. Bzdura. Jaką wolę? Wolę ? Ja Pierdolę!  Przecież to nie ma nic wspólnego z wolą!!!

głód 0 kokto

Głód jeśli jest nierozpoznany NARASTA. Często wtedy przyczyn złego samopoczucia upatrujemy w otoczeniu: zła pogoda , wkurzająca żona ,szef ,niesforne dzieci …..

deszcz deszcz2 deszcz3

W takiej sytuacji źle rozpoznane poczucie dyskomfortu  nadal trwa i nabiera mocy. W związku z tym w pewnym momencie pojawia się nagła potrzeba rozładowania napięcia przez PICIE. To jest bardzo silne pragnienie doznania ulgi natychmiastowego odprężenia.

głód1

Co ciekawe GŁOD pojawia się zawsze równolegle w IV sferach. Dla przykładu fizycznie odczuwam kołatanie serca . W sferze myśli wspominam smak alkoholu i frajdę  picia. W przestrzeni uczuć odczuwam ciągłą złość i rozdrażnienie. W obszarze społecznym nadmierny seks w celu rozładowania napięcia.

sercesmakimagesB63J7ZI6imagesD0LY0ORT

Jeżeli nie zdiagnozuję tego jako rozpędzającego się alkoholowego głodu za chwilę zaliczę wpadkę ,zapicie. Te cztery sfery mówią własnymi ,odrębnymi językami ale wszystkie o tym samym : źe chce nam się pić!

Pamiętam jak w czasie terapii jeden z kolegów oponował przeciw podanym tu sygnałom mówiąc że od dziecka jest zalękniony i odczuwa napięcie . To co to był to głód alkoholu w wersji przedszkolnej? :-) Okazuje się ,że odkąd zaczynamy chorować na alkoholizm , nasze nawet wcześniejsze uczucia ,zachowania ,myśli będące wynikiem np. traumy ,od teraz nabierają nowego znaczenia i stają się jeszcze dodatkowo GŁODEM.

W początkowym okresie trzeźwienia ten głód jest niemal podskórny i wyjątkowo silny. Dlatego poznanie osobistych wyzwalaczy jest tak ważne bo po rozpoznaniu ich obecności wprowadzamy inne sposoby niż alkohol zaspokajania tego głodu.

aa bieganie kapiel miting2 modlitwa nauka-gry-na-gitarze-lodz-all-that-music-autorska-szkola-muzyki rowerdeser kawa

GŁÓD Alkoholowy JEST UCZUCIEM.

imagesJYD8H59O

Nie mamy wpływu na uczucia. Mamy jednak wpływ na nasze myślenie ,które je wyzwala. Jeśli jest to wyzwalacz zewnętrzny typu sprzeczka z przełożonym ,proces powstawania głodu kształtuje się mniej więcej w taki sposób:

SYTUACJA =AUTOMAYCZNA MYŚL=zachowania ,emocje ,fizjologia

Automatyczne myślenie zależy od moich przekonań ,wartości bo na tej podstawie dokonuje odruchowej oceny sytuacji. Dlatego w stresującej sytuacji ,gdy nachodzi nas myśl  , że szklaneczka alkoholu byłaby lekarstwem , należy ją ZAKWESTIONOWAĆ! Inaczej może być uruchomieniem ciągu! Powrotem do picia! Zaprzepaszczeniem wielu dni abstynencji! Są inne sposoby rozładowywania napięcia. Idę pobiegać ,idę na miting ,idę do terapeuty ,zadzwonię do kolegi z AA . Wchodzimy tu powoli w aspekt duchowy programu. Jeśli nie przeprogramujemy starych nawyków myślowych , przywiązań zabrniemy w kozią dupę! Dla przykładu jest mi smutno ,jestem zdołowany ,czuję się tragicznie. Musze się napić! BZDURA! Jakie tragicznie ? Miliony ludzi czuje smutek. To normalne uczucie! Jedne z pierwszych w ewolucji! Co mogę z tym zrobić innego? Bo jeśli wypiję to dopiero będzie mi smutno! Alkohol przecież jest depresantem!  To jest taki jeden z przykładów patrzenia na swoje emocje nie jak na wyrok śmierci ale informacje o nas samych a nie o końcu świata.

Następny wpis będzie o strategiach radzenia sobie z głodem , programie HALT,24 godziny i listach korzyści.

Grzegorz alkoholik

 

1.10 utrata kontroli nad życiem Mechanizm Dwóch Grzegorzy

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Załóżmy że spędzimy kilka dni w sypialni ,w której co kwadrans zmienia się temperatura. Od minus 40 do plus 40. Jaki to będzie mogło mieć wpływ na nasze zdrowie? A jeśli będzie to kilka miesięcy? A rok?  pięć lat?

Co to jest huśtawka nastrojów? Błyskawiczne zmiany uczuć i emocji. Szczęście i euforia przechodzi nagle w cierpienie i przygnębienie. I tak w kółko. Jestem albo boski , mądry,  wyjątkowy albo  niezdara, dupek , nieudacznik . I to czasem w odstępach 10 minut. Zwykle podawany tu jest przykład Dr. Jekkyl i Mr Hide  z książki Stevensona gdzie dr Jekkyl ceniony londyński lekarz wymyśla specyfik ,który   przeobraża go w potworka.

f a m

Taką rolę dla uzależnionego pełni alkohol a  picie wywołuje zmiany w osobowości polegające na   wewnętrznym rozszczepieniu mojego JA niczym uranu na dwóch Grzegorzy: dobrego i złegoPojawiają się zachowania, które przynoszą alkoholikowi  bardzo dysonujące  doświadczenia. Raz  staje się agresywny, wulgarny  , a innym razem na ranę przyłóż.

przemoc imagesTT02RUF7

Raz jest cool a raz odwrotnie!

jaśnie pan niezdara

Jak to poukładać sobie w głowie?

Jak pogodzić, że jedna i ta sama osoba raz jest czułym ojcem a innym razem, staje się tyranem?  Więc kim jest? Dobrym czy złym?

imagesPM0212AATen  mechanizm psychicznej destrukcji  tożsamości jest bardzo bolesny i szalenie niebezpieczny. Bardzo przyjemnie jest choć przez chwilę poczuć się Jaśnie Panem  .  Lecz po trzeźwemu ,już na kacu  jakże fatalnie czuć się „zerem”!

imagesZRO6JVXF images2VGJPIHO

W miarę postępowania choroby pojawia się coraz więcej sygnałów, że to co robię,  jest złe. Fakty są przygniatające.  Kac moralny zaczyna doskwierać bardziej niż fizyczny. I co robimy z tymi odczuciami? Zamiast wykorzystać je do trzeźwienia stają się pożywką do dalszego picia! : Ja to potrafię zaszaleć! Mało kto ma taki piciorys!  Wypiłem CYSTERNĘ wódki!  Kto choć w połowie narobił takiego szumu w towarzystwie? . I w taki śmieszny sposób stajemy na PODIUM, które budujemy z…niczego, z  upadku.

imagesW0YMOANT

Oprócz problemów z tożsamością czy poczuciem  wartości, zaburzone zostaje także nasze poczucie SIŁY . Najbardziej boli to w chwilach gdy zauważamy momenty gdy tracimy kontrolę nad piciem.

papier imagesBKHMM0DF imagesAOCRKX9P

Niestety nie chcemy tego uznać . To zabawne ale pamiętam jaką radość i satysfakcje dawało mi odkrycie ,że  mam  jeszcze  resztki mocy! Mocy nie słuchania bliskich!  Żona błagała żebym coś z tym zrobił , a ja dawałem jej do zrozumienia :że to moja sprawa! To ja decyduje i wtedy kiedy chcę. A teraz chcę pić i będę!

Stwierdzenie „Jestem alkoholikiem”  do którego dochodzimy w czasie terapii jest jakimś odkryciem siebie . Coś wreszcie o sobie wiem. Stabilizuje to cześć wewnętrznych napięć i rozterek. Uznanie swej  niemocy w paradoksalny sposób przynosi  poczucie mocy. Podnosi także na tyle poczucie wartości ,by szukać pogłębionej odpowiedzi na pytanie KIM JESTEM?

kim jestem

Ta odpowiedź jak i to pytanie jest LEKARSTWEM na spustoszenie które w psychice dokonuje opisywany tu mechanizm. Kim Jestem? Jakie są moje marzenia? Moje talenty? Co lubię robić ,jeść ,czytać ,słuchać? Skąd się wziąłem? Dokąd zmierzam?

Abstynencja nie powoduje u alkoholika automatycznego remontu zniszczeń psychicznych . To odgruzowywanie ,sprzątanie ,przebudowywanie siebie to inna para kaloszy i długa droga duchowej pracy nad sobą.

droga droga2 droga3

Mam znajomych ,którzy poprzestali na sześciotygodniowej terapii. Uznali ,że skoro oderwali się od butelki ,to im wystarczy. Nie poszli do AA ,urwali kontakty z terapeutą. To dobry przykład ciągłego działania w ich głowach mechanizmu dumy i kontroli. Patrzcie jak sobie sam daję radę! sam….do czasu! Realia niestety są bezlitosne .

duma i kontrola

Grzegorz alkoholik

 

1.9 Utrata kontroli nad życiem UCZUCIA

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,  że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Kierowanie swoim życiem to reagowanie na znaki drogowe o nazwie UCZUCIA. Co  to?

imagesY75I2KST  imagesBNRYA79E

To MOJA wewnętrzna reakcja na to co dzieje się we mnie ,działo lub będzie kiedyś dziać. Uczucia wraz z myślami i zachowaniem tworzą naszą psychikę. Odpowiadają za kontakt najpierw z samym sobą a potem innymi ludźmi.

Tak jak co innego burczenie w brzuchu a co innego pierdzenie ,tak uczucia i emocje TO NIE TO SAMO! Te pierwsze są przeżyciem wewnętrznym ,czyli radością serca gdy nasza ulubiona drużyna wygrywa mecz.

a

Te drugie to chwila w której wstajemy z miejsca ,podskakując i krzycząc GOOOLLL!!!!

imagesATFN7MLH

Nie ma złych uczuć ! Są przyjemne i nieprzyjemne! Lubimy radość ,podniecenie ,miłość ,spokój ,euforię ,błogość ,rozkosz. Nie cierpimy strachu ,wstydu ,zazdrości ,gniewu ,złości ,żalu ,tremy ,nie pewności ,wstrętu ,winy ,zawodu ,rozczarowania ,zażenowania. Uwaga ciekawostka! Dlaczego wypisałem więcej cierpiących uczuć? Łatwiej je zauważać. Bo???? Percepcja ludzka jest bardziej wrażliwa na rejestrowanie tego rodzaju przeżyc.

Jedne uczucia lubimy a drugie nie. Z tego powodu zaczynamy je TŁUMIĆ. I nie koniecznie chodzi tu o ukrywanie strachu. Równie często mężczyźni nie chcą przyznać się do wstydu , żalu , łez ,smutku . Pokerowe twarze wkraczają coraz głębiej w naszą rzeczywistość i dotyczą już ukrywania radości ,satysfakcji ,zadowolenia ,tęsknoty. Tłumienie polega na MASKOWANIU . Osoba ,która wstydzi się łez ,często sztucznie się uśmiecha. Tak zwany „luzak” ukrywa swoją nie pewność. Niestety od tego momentu i na ten czas tracimy kontakt z rzeczywistością ,którą możemy poznawać i rozumieć przez adekwatne UCZUCIE. W ten sposób budujemy swój własny fałszywy świat . My alkoholicy wznosimy go z materiału o nazwie :alkohol. Jest on hamulcem i znieczulaczem dla wszystkiego co w naszych sercach smutne i nerwowe. Sama myśl o uldze jakiej doznamy po powrocie z pracy ,gdy odpalimy butelkę jest już radosna. Mówiąc inaczej ,zamrażanie niekomfortowych uczuć jest dla nas szczęściem. I niczego innego już nie umiemy wykrzesać.

Uczucia są silnie związane z naszą fizjologią. Nie przypadkiem mówi się że ktoś ze strachu narobił w gacie. Ale w tym wypadku chodzi mi bardziej o mimikę twarzy i barwę głosu. Gdy ktoś ma zaciśnięte zęby ,ściągnięte brwi i mówi podniesionym głosem wiadomo że się złości skubaniec.

zlosc2 zlosc

Znaczenie ma to co robimy pod wpływem uczuć. Alkohol rozpuszcza bariery i powoduje UWOLNIENIE tłumionych latami poruszeń. To dlatego z kogoś wychodzi po pijanemu „zwierzę” a z kogoś ”anioł”.

przemoc serdecznoś

Eksplozja chowanych wewnątrz doznań  powoduje często dramatyczną utratę kontroli nad tym co się robi.

imagesCALA7CD5

Uczucie to rodzaj energii ,którą trzeba jakoś spożytkować ,no powiedzmy sobie : wyładować ,ale nigdy na drugim człowieku! Początek tego rozładunku to ŚWIADOMOŚĆ tego co się czuje. My alkoholicy mamy z tym big problem! Zakopaliśmy ,zamroziliśmy ,ztłumiliśmy swoje uczucia. Wniosek? Jesteśmy jak chwilowo wygasły wulkan , jak zagubieni we mgle .Nieporadni i wystraszeni.

wulkan mgła2  mgła.

I jeszcze na koniec pytanie. Jak powstaje katar  i  dlaczego zbiera się na wymioty?

katar  wymioty

A jak powstają uczucia?

powstawanie uczuc

Najpierw mamy jakiś bodziec. Zmysły go interpretują zgodnie z naszymi przekonaniami i doświadczeniami. Jest to przerzucone błyskawicznie na myśli. Myśli dają obraz i BĘC mamy uczucie a za nim idą już emocje i zachowanie.

kobieta sex imagesCARM41NH

Idziemy przez las. Słyszymy jakiś dżwięk. Patrzymy i widzimy tam ducha. Stwierdzamy ,że duch nas zamorduje. Zaczynamy czuc strach!

las imagesCAT7HPX3 duch 1 imagesCAS2ZIIV

imagesCAYUZO3S imagesCAF5TTFE

NIE mamy wpływu na uczucie ale na interpretację świata jak najbardziej. Tu jest moment na pracę i przemianę. To jest miejsce na nawrócenie na nowe wartości życiowe. Trzask w lesie to nie musi byc zagrożenie.

W naszym alkoholowym fachu , terapia uczuc jest ważna z dwóch aż powodów.  Po pierwsze uczucia są sposobem do kontatktu  z samym sobą i życiem w ogóle. Chcąc poznac siebie trzeba byc z nimi w relacji. Również świat mówi do nas nie tylko przez napisy na dropsach.

Po drugie mogą być sygnałem nawrotów choroby i głodu alkoholowego. Dlatego tak ważne jest obserwowanie poruszeń własnego serca zarówno pod kątem łapania kontaktu ze sobą ,innymi jak i uniknięciem pułapek i wyzwalaczy głodu.

imagesCAQVBWM3

Grzegorz alkoholik