4.41 Rzeczywistość czyli Nierzeczywistość?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.

koń czy żaba siedząca na ścianie głową w dółCo przedstawia ten obraz? Czujesz się urażony pytaniem? Mówisz, że głowę konia? Bo ja widzę zupełnie coś innego. Widzę  obraz  żaby siedzącej na wodzie. Na dole oczy, zamknięta usta, ściśnięte udka pod nimi kępka trawy i błękit wody. Nie widzisz tego? Przekręć  proszę w prawo ekran swojego komputera. Co ty na to?

 

 

 

po2

Co mamy tutaj? Babcię w chuście na głowie z dużym nosem czy młodą kobietę z piórkiem w kapeluszu ?  Gdy słyszymy swój głos na video nagraniu  coś nam nie pasuje…. Dlaczego brzmi inaczej?  Słuchamy siebie w pudle rezonansowym  głowy a mikrofon zbiera  barwę wprost z powietrza. Dźwięk inaczej przenosi się tam a inaczej w  kościach czaszki. W takim razie kto słyszy prawdziwy tembr?

 

 

cPunkt widzenia zależy od punktu siedzenia…Gdy 10 artystów  dostanie zadanie dokładnego  namalowania tej samej cegły, będziemy mieli dziesięć różnych cegieł  a wszystko z powodu innej PERSPEKTYWY patrzenia. Każdy  zobaczy tę samą martwą naturę pod innym kątem, z innym światło cieniem. Czy ktoś z nich widzi jedynie słusznie?

Mamy w Polsce  jedno prawo zapisane w kodeksie cywilnym, karnym. Skąd w takim razie spory pomiędzy  prawnikami skoro  każdy z nich czyta te same przepisy?

Przejdźmy do nas. Z ilu stron można patrzeć na towarzyską sprzeczkę? Często nawet patrzenie z cudzego punktu widzenia  nie gwarantuje uchwycenia jego istoty. Bo jednynie wyobrażamy sobie ten punkt patrząc na „cegłę” zawsze z własnej pozycji. A wszystko za sprawą OCZU które fałszują widzenie i  uszu, które zniekształcają słyszenie oraz głowy, która tym zarządza.

Zawsze słuchamy siebie nawzajem „zależnie”. Nigdy nie mamy własnego zdania. Czyim jesteśmy niewolnikiem?  Uprzedzeń, nawyków, przekonań, przyzwyczajeń. W naszym alkoholowym slangu mawiamy: „Chorej Głowy”. Tak naprawdę nigdy nie gniewamy się na kogoś ale na „wrażenie” na cudzy temat. Podobnie z akceptacją . Często „łykamy” jakieś banialuki tylko dlatego, że dobrze nam się kojarzą. Obraz ze starszą kobietą czy młodą dziewczyną? Koń czy żaba?

akweduktAkwedukt czy karawela żaglowców? Rzecz w tym żeby zachować dystans do własnych schematów i pozwolić sobie na brak uprzedzeń. Chodzi o to, żeby być gotowym usłyszeć coś nowego, innego niż znane nam stanowisko. Wszyscy boimy się zmian i nowości. Lękamy się wyjść poza własne konwencje. Ale bez tego nigdy nie odkryjemy czym jest ŻYCIE. Przychodzą mi teraz na myśl III prawdy złości opisane przez Carla Younga.  Jeżeli coś nas w innych ludziach drażni to może znaczyć że : sami możemy mieć w sobie tę wadę, przypomina nam ten ktoś coś co chcielibyśmy zapomnieć lub przyzwyczailiśmy się nie lubić jakiś postaw czy zachowań.

I co to ma wspólnego ze spontanicznością? Wolnością osądu? :)  Jesteśmy robotami! Maszynami bez krzty życia! Mówisz, że kogoś nie lubisz lub  kochasz? Śmieszne! Wystarczy jeden pstryk i relacje się odwrócą  niczym obraz z głową konia. Nie dziwi cię to?

Mówisz, że takie jest życie…pytasz co w tym dziwnego? A ja mówię : życie jest czymś absolutnie innym! Przez ostatnich piętnaście lat byłem pijany i na milion procent pewien, że życie to  frajda skrajnych uczuć, w której liczę się TYLKO JA !  Wszyscy zarzucający mi nadużywanie alkoholu byli śmiertelnymi wrogami! Miałem alergię na rozmowy o ograniczaniu picia. Brzydziłem się  alkoholikami samemu będąc jednym z nich. Oto „życie”. Oto żaba, koń, staruszka, most na morzu i żaglowce.

Od roku nie piję ale wciąż myślę jak pijany. Powoli jednak przestaję widzieć wszystko tunelowo. Zaczyna mnie być stać na „nowe myślenie”. Na zauważanie w obrazach życia czegoś więcej niż to do czego skłania mnie „chora uwarunkowana głowa”.

Nie kupuję pierwszych skojarzeń ale szukam  rzeczywistości. Dzięki temu widzę  w aroganckim  urzędniku wystraszonego i niepewnego siebie człowieka.  W złośliwym sąsiedzie ukrywającego kompleksy jegomościa. W niedostępnej i oschłej koleżance osobę z niską samooceną. Dlatego raczej jestem skłonny do współczucia niż złości.

Poza tym czyż człowiek nie jest naturalnie pozbawiony obiektywizmu patrzenia? Przecież nasze oczy zwrócone są na zewnątrz nas . Ewolucja nie pozwala nam obserwować  siebie ale innych. Trochę podobnie jak ze zdziwieniem w kontakcie ze swoim głosem gdy słyszymy go z magnetofonu o czym wspomniałem wyżej. Często dziwimy się gdy okazuje się że ludzie nas nie zrozumieli. Mówimy wtedy : Przecież ja tak nie powiedziałem!!! Nie ważne co powiedziałeś, ważne co ktoś usłyszał.

Stąd siła informacji zwrotnej czyli opinii innych ludzi na nasz temat  pod warunkiem, że mamy gotowość by ją słuchać, analizować i wziąć pod uwagę.  Mówisz, że to obraz staruchy? Dlaczego ? Pomóż mi to zrozumieć?

Absolutna większość kłótni, sprzeczek i konfliktów bierze się z nieporozumień co do interpretacji tej samej „cegły”. Wdrukowano w nas pożądanie by inni byli z nami jednomyślni. Jednak to niemożliwe by ktoś patrzył moimi oczami i analizował moją głową.

Nie ma jednej RZECZYWISTOŚCI, nigdy nie było i nie będzie! Bo ona zależy od obserwatora. Z tą wiedzą  znacznie łatwiej nie wchodzić w konflikt a przede wszystkim PRZEBACZYĆ doznane urazy a nawet  krzywdy. Ludzie włącznie z nami  „nie wiedzą  i nie widzą co czynią”.

Grzegorz alkoholik

 

 

 

 

 

 

 

Print Friendly

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.