4.32 Nuda czy ACEDIA?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.  

imagesM5INF0BV

Niektórzy mówią że do programu HALT należy dopisać B bored. Nuda to  niemiły stan wynikający z braku zajęcia lub wrażeń.

images14AMIZ67 z

Mam znajomego zakonnika. Opowiadał,  jak  w życiu   monastycznym dopada braci kryzys zniechęcenia zwany ACEDIĄ. To taka duchowa melancholia, rodzaj niebezpiecznego smutku, który bierze się z tego, że nagle przestaje kogoś pociągać życie klasztorne.

Jak to rozpoznają przełożeni ? Po objawach, które są już znane od ponad tysiąca lat. Są to: niezdrowa ciekawość nowicjuszy,  nadpobudliwość ruchowa, gadatliwość i krytykanctwo polegające na narzucaniu własnego zdania oraz zbytnim aktywizmie. Dalej acedia przechodzi w zachowania kompulsywne takie jak OBŻARSTWO, ONANIZM.  Następnie pojawia się ŻŁOŚLIWOŚĆ wobec otoczenia. Na końcu jest wystąpienie ze zgromadzenia lub wyrzucenie.

Skąd my to znamy? Czy czasem nie z nawrotów, zapić, wpadek? W takiej nudzie czai się ZŁO. Komuś odechciewa się nagle powołania, a mnie abstynencji. Acedia nie jest rozumiana jako lenistwo czy prokrastynacja, ale posępność wynikająca z wątpienia w sens własnej drogi. Takie smutne patrzenie w okno.

Byłem na  sztuce Samuela Becketta, która zrobiła furorę w Europie: „Czekając na Godota”. Zaczyna się od zdania :„Nie ma nic do zrobienia”. Bohaterowie  na coś czekają, ale nie wiedzą na co. Nieustannie się więc nudzą. Przyznam ,że jako widz czułem nudę choć się nie nudziłem. :lol:

Nuda ma wiele przyczyn. Choćby powtarzalność zdarzeń i sytuacji życiowych. Monotonia dnia. Przewidywalność. Brak wrażeń, silnych emocji i głębokich przeżyć. Dlatego lubię sam chodzić po górach … adrenalina :) Nuda może wynikać z jakiejś wewnętrznej pustki lub rozproszenia.

arystoteles images2KO2ONQG

Czy najlepszym lekarstwem na nudę jest rozrywka? Zawsze bywałem Królem Balu i  powiem, że absolutnie nie. Tego nie da się sztucznie zagłuszyć. Arystoteles nudziarzami nazywał ludzi niezdolnych nie do imprezowania, ale do żartów co jego zdaniem świadczyło o ubóstwie emocjonalnym. Platon dorzucił  do tego jeszcze  brak inwencji. Popatrzmy, czyż filozofia nie powstała z twórczego pożytkowania czasu wolnego zanim osiągnął apogeum znudzenia?

imagesBKUIRYW8

Brak alkoholu stworzył jakąś wyrwę w moim życiu. Wszystkie weekendy w domu, trzeźwe wieczory. Nagle nie ma imprez, pijanego towarzystwa, posiadówek. Przede wszystkim w mojej głowie pows tała jakaś mentalna pustka, związana z wykasowaniem planowania picia ulubionych trunków, tęsknotą za znanymi smakami. Z jednej strony  pojawił się dodatkowy czas, z drugiej jakiś ubytek niczym po wyrwanym zębie. Zacząłem czuć się nieswojo przeżywając jakieś uprzykrzenie, zniechęcenie, znużenie. Potem melancholię. I niby nic się złego nie działo, aż zauważyłem u siebie początki  marazmu i jakiejś ospałości. Mówiono mi, że taka zmiana stylu życia jest energetycznie męcząca i może jej towarzyszyć zmęczenie, ale gdy zacząłem robić się ospały i apatyczny z miejsca odpaliłem tego bloga i wszedłem na program.

images2T6YY8V3

Nuda jest więc przez pewien czas jakimś znakiem, dzwonkiem, sygnałem. Jeszcze w czasie terapii kupiłem sobie nartorolki. Po asfaltowych ścieżkach rowerowych kije zabijają się nieźle i jest wrażenie jazdy krokiem łyżwowym na biegówkach.  Rozrywka sportowa energetyzuje, poprawia samopoczucie, ale zawsze na chwilę bo nie jest duchowym projektem osobistego rozwoju, który można traktować jako osobiste powołanie, misję czy cel.

Jakże często na tzw grupach „kapelusikowych” opowiadane smutki nie są dzieleniem się problemami  trzeźwienia , ale wyrzucaniem z siebie frustracji , syfu i tej toksycznej melancholii. Taka postawa jest dla mnie tylko braniem od grupy jej uwagi ,energii  i nie dawaniem niczego w zamian. Cieszę się że taki nie jestem. I nie jest to pycha ale radość.

Grzegorz alkoholik

 

 

 

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.