4.10 Użalanie się nad sobą i bycie ofiarą czyli stosunek do siebie w relacji do innych

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny. 

  1. Czy uważasz, że z powodu twojej choroby alkoholowej masz prawo wymagać od rodziny specjalnego traktowania?
  2. Czy twoja walka o  abstynencję, twoim zdaniem zwalnia cię z wielu domowych obowiązków?
  3. Czy należy ci się spokój i troska, gdy  zmagasz się z głodem alkoholowym i porządkujesz swoje życie psychiczne?
  4. Czy sądzisz, że wolno ci być w początkowej fazie abstynencji złośliwym, nerwowym i agresywnym wobec bliskich?
  5. Czy masz wrażenie, że los obszedł się z tobą podle ?
  6. Czy nie miałeś czasem zawsze w życiu „pod górę”?
  7. Czy nie spadało na ciebie najwięcej nieszczęść?
  8. Czy inni mieli większe od ciebie szczęście?

Osoba „chora” jest zawsze absorbująca dla otoczenia. Problem leży w tym, gdy taki ktoś nadto wykorzystuje swoje położenie, tzn dogadza sobie kosztem innych.

Jako pijak, skupiałem na sobie uwagę całej rodziny. Musiało być cicho i grzecznie! O dziwo, gdy przestałem pić, o mało nie wpadłem w nową pułapkę: żądania obchodzenia się ze mną jak z jajkiem. Tym razem z powodu nie picia. Przecież ja tu walczę o życie!

imagesR2QB8ROU

Gdy zacząłem pisać tabelkę Urazów tego kroku szybko stwierdziłem, że świat to się na mnie UWZIĄŁ! Pani w przedszkolu krzyczała, tata się podśmiewał, dziadek dał klapsa, babcia nie dotrzymywała tajemnic a mama była nie poważna. Wszystko jasne! Oto powód mojego nieszczęścia! Dramat!

images1OKKR68S

Jak łatwo z obrachunku moralnego zrobić rachunek fiskalny. Jak łatwo przyjąć rolę OFIARY. Jak łatwo znaleźć winnych wokół siebie i zwolnić się z wszelkiej odpowiedzialności.

Widać na tym prostym przykładzie, że sama abstynencja nie powoduje  zdrowienia psychiki. Potrzebowałem  zerwać ze „spiskową teorią dziejów” i negacją wobec świata, ale nie potrafiłem tego zrobić. Jak  przejść od bycia na NIE do bycia na TAK?  Od zdania: Jego wina do :Moje wina :-?

Mam uzależnionego kolegę, który uważa się za MEGA OFIARĘ a do tego do perfekcji rozwinął umiejętność UŻALANIA SIĘ NAD SOBĄ. Czuję się fatalnie w jego towarzystwie. Opadam z sił. Jakby jego żałosne opowieści wysysały ze mnie energię. Nie bez powodu maruderów nazywa się wampirami energetycznymi. Gdy myślę o nim z miejsca sprawdzam sam siebie : czy ja jestem też aż tak męczący dla otoczenia?

Jest takie magiczne słowo. Nazywa się DZIĘKUJĘ. To jest święte lekarstwo, które naprawia każdego kto czuje się  OFIARĄ . Mam  na myśli coś więcej niż samą formę grzecznościową. Chodzi mi o rozwijanie w sobie UCZUCIA WDZIĘCZNOŚCI. Uzależnieni mają szczególną tendencję do tłumienia wdzięczności roszczeniowością.

images6NI9UAGS

Jak to dobrze oddychać porannym powietrzem bez respiratora w ustach? Jak dobrze sikać w krzakach bez pieczenia cewki z powodu chorób wenerycznych czy bólu prostaty! Miło jest myć własne zęby i mieć czucie w dłoniach. Fajnie spać obok żony i patrzeć na swoje dzieci. Cudownie odkrywać siebie i innych. Wspaniale jest się rozwijać i zmieniać. Fantastycznie być odpowiedzialnym za spuszczenie wody w sedesie i zgaszenie światła w garażu. Bosko jest prowadzić samochód. Jaka to frajda jechać rowerem. Jak wspaniale jest BYĆ……

imagesE90XHV8U imagesP8X9QD5H

Grzegorz alkoholik

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.